
W oparciu o zasadę dualności – logika przypisywana jest rozumowi, a czucie sercu. Wiele praktyk duchowych i terapeutycznych opiera się na dążeniu do integracji 🤎 z 🧠, czyli tzw. koherencji.
Ale czy rzeczywiście jest tak, że ośrodkiem decyzyjnym jest mózg, a serce „wysyła” tylko sugestie?
Skąd naprawdę pochodzi intuicja?
Uważność wg mnie – nie oznacza poświęcać uwagę czemuś lub komuś, a „ważyć”, czyli roztropnie dawać myśli, słowa i działania.
* uważność myśli – tam gdzie kierujemy myśli – tam podąża nasza energia, stąd pożądany jest balans ilościowy (nie myślimy za dużo) i jakościowy (nie myślimy zbyt intensywnie). Zatem ile? Tyle ile energii chcemy w coś lub kogoś zainwestować, aby nie wyeksploatować siebie samych.
* uważność słowa – mówimy adekwatnie do sytuacji i możliwości percepcyjnych odbiorcy. Życie to nie wykład, stąd czasami mniej znaczy więcej. Jeśli nie ma przestrzeni na słowa, tzn. że przyszedł czas na ciszę…
* uważność działania – tutaj warto utrzymywać balans pomiędzy cierpliwością i inicjatywą, dawaniem i braniem; roztropność w działaniu to zarówno impet- przyspieszenie, ale również krok w tył, kiedy potrzebny jest dystans.
Serce jako cesarz
Dziś usłyszałam od osoby dużo wiedzącej i jeszcze więcej czującej, że w tradycyjnej medycynie chińskiej Duch Shen ma swoją siedzibę w sercu. Serce to cesarz ciała – kieruje umysłem, świadomością, myślami i emocjami.
Mózg natomiast nazywany jest „morzem szpiku”: odpowiada za pamięć i funkcje poznawcze, czyli gromadzenie informacji i doświadczeń.
Można więc powiedzieć: jeśli serce jest cesarzem, to rozum jest ministrem – doradcą, który podaje dane, ale ostateczna decyzja należy do serca.
Gdzie mieszka intuicja?
Intuicja rodzi się tam, gdzie serce i rozum nie walczą ze sobą, ale współpracują.
Serce „waży” kierunek.
Rozum dostarcza mapy.
A my idziemy świadomie dalej.
Intuicja jest więc subtelnym mostem – głosem Ducha Shen w sercu, który korzysta z języka rozumu, aby poprowadzić nas właściwą drogą.
A Ty?
Kiedy ostatnio posłuchałeś swojego serca?
Kiedy zaufałeś rozumowi?
I czy potrafisz jeszcze odróżnić, kto w Tobie mówi?